Pyskacz i sylwek lecieli na wander smoku w kierunku berk gdy nagle pyszkac zaczoł rozmowe
-Hej gdzie astrid i ten twój kolega ?
-Heh pewnie się...no wiesz -zaśmiał się
-nawet się nie znają-powiedział pyskacz
(Nawet nie wiesz ze to czkawka pomyślał sylwek) -tak racja
*Po 3minutach*
-Zobacz jakaś dziewczyna jest atakowana przes śmiertniki-krzyknoł pyskacz
-widze-odpowiedział po czym wyją miecz skazał piorunowi znizyc lot i skoczył na jednego z śmiertników
-Kin jesteś?-zapytała nieznajoma
-Przyjacielem-odpowiedział
Wkońcu śmiertniki uciekły a pyszkacz wylondował piorunem obok nich
-Nie bój sie nic ci nie zrobi-powiedział sylwek....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz