środa, 11 listopada 2015

Rozdział 2-Nowa znajomość

Kiedy nieprzytomny czkawka wypłynoł na lond dalej był nie przytomny ale po 15minutach ktoś zabrał nieprzytomnego czkawke z plaży w głąb lasu(ale to brzmi XDDD)

30minut pózniej
-Co...co...gdzie ja jestem
-U mnie-powiedział nieznajomy
-Co..kim ty jesteś i gdzie ja jestem??
-witam na smoczej wyspie
-co..ze..gdzie ??
-Lepiej jeszcze sie połóż
Czkawka posłuchał nieznajomego i sie połozył

Tym czasem stoik i inni po uporaniu sie ze smokiem zdali sobie sprawe ze czkawki nie ma na statku
-Na oddyna gdzie jest czkawka-powiedział pyszkacz
-nie dał rady a czego my oczekiwaliśmy po nim-odprał stoik
-Stoik to twój syn
-Mój syn nie był by taką ciamajdą a teraz wracamy na berk!!!

Godzine pózniej czkawka obudził sie w jaskini która była bardzo ozdobiona jagby ktoś tam mieszkał nieznajomego nie było widać więc czkawka postanowił obejrzeć jaskinie
-No no niezla ta jaskinia
Wtedy czkawka zauwazył cienki miecz dwuręczny
-Ciekawe pewnie nie jest za mocny taki cienki pewnie w bitwie wytrzyma 3minuty
-Tak sie wydaje co nie?
Czkawka odwrócił sie i dostrzegł nieznajomego bardziej wyraznie nieznajomy nie miał nogi miał podrapaną twarz widać było ze to sprawka ponocnika i miał tez zniszczoną zbroje
-emm....dość cienki miecz...emm
-Ten miecz wygrał ze mna nie jedną walke a na tej wyspie jest ze mną od początku
-czyli ile?
-całe długie 3lata
-3Lata asz tak długo?
-Tak ale to juz nie twoja sprawa
-a jak masz na imie bo ja czkawka
-Moje imie to tez nie twoja sprawa a teraz zjedzmy coś
-emm
-Nie bój sie nie otruje cie

Po tych słowach czkawka i nieznajomy poszli zjeść...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz