piątek, 4 grudnia 2015

Rozdział 7-Kto by sie spodziewał cz2

-Dobry smoczek-powiedział czkawka
Juz chciał strzelić w nocną furie z łuku ale wtedy zobaczył ze smok jest ranny
-A moze tak -odłozył łuk i strzylet i strzały na ziemie i chciał obejrzeć smoka
-spokojnie chce ci pomuc
Smok zrozumiał i nie ufnie pozwolił czkawcze sie obejrzec
-ktoś trafił cię w noge i pozbawił części ogona hmmm...najpierw wyjme tą strzałe z twojej nogi
Czkawka wyjął strzałe a wtedy smok rzucił go na ziemie i juz miał go wykończyc ale zamiast tego polizał czkawke chdząc powiedziec ,,Dziękuje"
-enm jeśli to znaczy dziękuje to nie ma za co

*3Godziny pózniej czkawka zdązył zaprzyjaznić się juz ze smokiem*
-huh to był dzień zostań w tej jaskini a ja będe wracał do sylwka ostatnio jest z nin nie tak
Smok spojzał na czkawke i było widać ze chce powiedzieć kto to czkawka widząc to powiedział
-to ktoś dzięki któremu zyje na tej wyspie...dobra przyjde jutro uważaj na siebie

*Po 10min*
Czkawka wrócił do domu sylwek jeszcze spał było widać ze jest z nim coraz gorzej
-kurcze oby nic mu się nie stało teraz jeszcze ten smok i co mam robić..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz